"Widzę, że TVN jest w formie". Spięcie między dziennikarką a politykami PiS
Marszałek Sejmu poinformował w poniedziałek opinię publiczną, że nie poprze nominacji dla prezydenta USA jeśli chodzi o pokojowa nagrodę Nobla. Z prośbą taką wystąpili jego odpowiednicy z USA i Izraela.
W jego opinii Donald Trump destabilizuje sytuację w WHO, NATO, Unii Europejskiej i ONZ. – Przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – wyraził swoją opinię lewicowiec. Polityk powiedział, że w jego opinii "budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform takich jak Rada Pokoju jest złudne".
Stracie polityków z dziennikarką
O decyzję marszałka Sejmu zostali w poniedziałek zapytani politycy PiS. Tobiasz Bocheński stwierdził, że amerykański prezydent z pewnością nie będzie przejmował się zachowaniem Czarzastego.
– Myślę, że Donald Trump tak bardzo przejmuje się decyzją marszałka Czarzastego i tak go to grzeje, jak temperatura w Polsce za oknem (...) pan Czarzasty tylko i wyłącznie robi to po to, żeby ktoś dzisiaj o nim mówił głośno, bo nie jest żadnym partnerem do tego, żeby decydować o tym, czy Donald Trump zasługuje na nagrodę Nobla, czy nie zasługuje na nagrodę Nobla – powiedział Tobiasz Bocheński.
Wtórował mu Janusz Kowalski.
– Zachęcam redakcję TVN o to, aby udała się pod drzwi Pana Marszałka Czarzastego i zadała te pytania, które zadaje Telewizja Republika o przeszłość pana Czarzastego, o jego kontakty z Rosjanami, o to, dlaczego szefem Kancelarii Sejmu jest Marek Siwiec, były PZPR-owiec i zarejestrowany w aktach IPN-u jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa pseudonim Jerzy – powiedział.
Wtedy dziennikarka zapytała Kowalskiego, czy ponownie skandowałby w Sejmie "Donald Trump!"
– Ja widzę, że TVN jest w formie i szanowna pani redaktor, która odczytywała te pytania, nie wiem czy pani od pana Szłapki dostała te pytania i rzeczywiście to TVN, który ma chyba z tego co pamiętam akcjonariat amerykański, przyszedł na konferencję prasową po to, żeby atakować Donalda Trumpa, który jest sojusznikiem nr jeden Polski w kontekście bezpieczeństwa. Bardzo to słabe, szanowna pani redaktor – odpowiedział poseł.